klaps

O klapsach, zaburzeniach seksualnych i innych sprawach

W czwartek odbyło się zebranie w przedszkolu Synusia eM. Podzielone ono miało być na trzy części – najpierw spotkanie z logopedą, potem ogólne zebranie z panią dyrektor, a na koniec – zebrania w poszczególnych grupach.

Jak było? Szkoda gadać… Oczywiście nie mam tu na myśli skarg na Mateusza ;) Wręcz przeciwnie – usłyszałam, że robi ogromne postępy, że widać, że pracujemy w domu – zarówno jeśli chodzi o ćwiczenia logopedyczne, jak i prace plastyczne (BABYLANDIA :* ).

Masakrą było zebranie ogólne poprowadzone przez jakąś panią (nie pamiętam już skąd) jako wykład nt. wychowywania dzieci. Przez ponad 2 godziny (!) słuchaliśmy porad, o których moim zdaniem wie KAŻDY rodzic, który WYCHOWUJE swoje dziecko (wychowuje, a nie hoduje!) – konsekwencja, wzajemny szacunek, aktywne słuchanie, dawanie przykładu, itd. Do tego na koniec dowiedziałam się, że:

Dziecko, któremu dajemy klapsy może w późniejszym czasie wstąpić do sekty, bo czuje się nie akceptowane. Klapsy są przejawem pedofilii*, bo pupa jest miejscem intymnym dziecka, więc takie działanie jest działaniem poniżającym. Co więcej może to przyczynić się do powstawania zaburzeń seksualnych w dorosłym życiu.

Wiem, że klapsy są złe. WIEM. Sama je stosowałam (głównie w delikatnej formie, co na dobrą sprawę nie bolało Mateusza, więc… w ogóle nie miało sensu), ale od dawna pracuję NAD SOBĄ i na prawdę daje się ich uniknąć, a co więcej – bez nich osiągam o wiele lepsze efekty wychowawcze. Bo wychowywanie polega na tłumaczeniu i wskazywaniu dobrej drogi, a nie na samym karaniu za błędy. Wiecie co wpłynęło na moją zmianę decyzji? Fakt, że Mateusz zaczął… mi oddawać! Tak, tak – ja mu dałam klapsa, więc on uderzał mnie. Sama dawałam mu do tego prawo reagując w taki, a nie inny sposób. Od kiedy klapsy zastąpiliśmy rozmową, dogadujemy się coraz lepiej. A ja coraz bardziej żałuję swoich chwil słabości…

klaps

Co nie zmienia jednak faktu, że ta pogadanka przypominała mi o spotkaniu z egzorcystą, na którym uczestniczyłam na lekcji religii w liceum :P Wówczas była mowa o:

Malowanie paznokci na czerwono sprawia, że bardziej prawdopodobne jest to, że opęta Cię szatan. Dotyczy to również czerwonych ubrań – dziewczyna w czerwonej bluzce szybciej ulegnie diabłu i zgrzeszy niż ta w niebieskiej. Słuchanie nie odpowiedniej muzyki również niesie ze sobą zagrożenie dla naszej duszy.

A kiedyś jakiś ksiądz wspomniał również o tym, że:

Chłopcy wychowywani przez samotne matki częściej stają się homoseksualistami** niż ci wychowywani w pełnych rodzinach.

Co wspólnego ze sobą mają te przykłady? Wszystkie tak samo mnie śmieszą i wzbudzają we mnie raczej negatywne emocje. Nie to powinnam była usłyszeć od tych trzech osób, bo taka argumentacja zupełnie podważyła w moich oczach ich autorytet.

Podsumowując – przez 2 godziny słucham zbędnej pogadanki (a całe zebranie trwało 3 godziny, więc w ciągu dnia widziałam moje dziecko tylko rano w drodze do przedszkola i wieczorem jak już spało). W dodatku ta część o klapsach zaserwowana była w taki sposób, że większość rodziców potraktowała ją jak żart. Serio – widziałam reakcje na sali. Zresztą ja sama odebrałam to przesłanie jako śmieszne. KLAPSY SĄ ZŁE, ale myślę, że mieszanie do tego pedofilii i zaburzeń seksualnych było niepotrzebne. Może to i prawda, ale moim zdaniem wystarczyłoby wspomnieć o innych konsekwencjach dla dziecka – ja sama bardziej przejmuję się tym, że mały czuł się przeze mnie upokorzony, bał się moich reakcji, a w gruncie rzeczy i tak dalej nie wiedział co jest dobre, a co złe. To przemawia do mnie bardziej niż potencjalne zaburzenia seksualne czy molestowanie…


* mycie własnego dziecka samą ręką (bez gąbki albo myjki) również uznawane jest za molestowanie seksualne.

** homoseksualistą człowiek się rodzi, nie staje!

  • To chyba jestem pedofilką, bo myję dziecko bez gąbki. ;/<br />To już jest jakieś psychiczne…<br />Jak można przez 2 h gadać takie głupoty i dlaczego dyrektorka na to pozwoliła?<br /><br />Argumenty o poniżaniu, o wywoływaniu agresji są jak najbardziej prawdziwe, ale te co wymieniłaś.. Masakra jakaś.

    • Czuję, że teraz będę miała uraz do zebrań :P

  • Ja chyba też jestem pedofilką… Nie raz klepnę mojego syna ( w zabawie) po tyłku no i myję go również bez gąbki… Co gorsze jego tatuś też. Rodzina degeneratów… Paranoja. Jak dla mnie ludzie teraz na siłę szukają aspołecznych zachowań… i tym o wiele bardziej krzywdzą dzieci.<br /><br />Co do słów księdza egzorcysty cóz to do prawdy ciekawy wywód…:-p i az mi sie wierzyć nie chce, że on na

    • Dokładnie – dziś we wszystkim na siłę szuka się podtekstów…

  • o cholera jestem pedofilka :D Myje Nadie reka, smaruje ja kremami na odparzenia w miejscu intymnym i szczypie w pupcie ;) Myslisz, ze powinnam zglosic sie na policje ? A ten ksiadz to chyba jakis sam nawiedzony byl :D Ojciec Natanek mi sie przypomnial :D A co do klapsow, wiem ze sa zle i niestety nieraz mnie ponosi czego potem strasznie zaluje :/

    • Skoro żałujesz to znaczy, że dostrzegasz problem, a to już coś ;)

  • i ja i Krzyhcu myjemy Patryka reka, bo tak higieniczniej, ale dobrze wiedziec, ze jestesmy pedofilami:D pozdrawiam Izabela Nowak;) z fb, tutaj IZolda lub Kobieta w sukience

  • No pedofile byli są i będą ale po co szukać ich na siłę:)<br />Co do klapsów to czasem inne argumenty nie przemawiają ale to nie jest dobre:&quot;)

    • Przemawiają ;) Tylko potrzeba do tego cierpliwości i konsekwencji ;)

  • Dla mnie to też śmiech na sali.. Masakra.. Klapsy wiadomo, że są złe, ale dlatego, że właśnie dajemy dziecku przykład, że można bić, to raz, a dwa, że dziecko i tak nie rozumie za co dostało bo bez rozmów może jedynie gdybać jeżeli jest jeszcze na tyle duże. Dlatego też uważam, że rozmowa jest najważniejsza. No a z tymi pomalowanymi pazurkami to aż w szoku jestem:D Właśnie jestem w trakcie

    • Albo diabeł już teraz boi się Ciebie hahaha :D

    • Laura Palmer

      Ja mialam 2 lata kiefy bicie mnie pidniecalo i nic nigdy nie wymarze mojej krzywdy.

  • ja

    to w takim razie skoro mycie ręką dziecka jest uznawane za zachowania pedofilskie a gąbką za nie higieniczne to jak myć dziecko?

    • Wcale… Albo niech myje się samo ;)

  • Ja byłam w dzieciństwie lana pasem, ale nie czuję się z tego powodu w żaden sposób pokrzywdzona i chyba nieźle na tym wyszłam.<br />Mateusz jest widocznie w miarę grzecznym dzieckiem, ale do niektórych same słowa i przykład nie docierają, więc trzeba używać innych &quot;argumentów&quot; – wg mnie, w większości przypadków, bardzo skutecznych.<br />A klapsy to nie jest żadne bicie.<br /><br />

    • Laura Palmer

      A ja sieczuje pokrxywfzona bo mialam od bicia orgaxm i to zawazylo na moim calym życiu

  • ja Julę myję ręką bez gąbki itd.. kto<br /> to wogole wymyslil.. hehee czyli molestuje moje dziecko ^^

    • Oj haha,to ja już dawno w piekle bo uwielbiam czerwony kolor i wściekle różowy:)<br />A tu muza na ten temat<br />http://www.youtube.com/watch?v=mIU8l_qPzAQ<br /><br />Współczuję Ci zmarnowanego czasu,ale zawsze się znajdą porąbani ludzie.<br />Pozdrawiam

    • @<b>majeczkowo</b>, będziemy dzieliły jeden kociołek ;)

  • Ludzie naprawdę niekiedy nie mają się do czego przyczepić, więc szukają takich zachowań wśród rodziców, żeby z normalnej rodziny zrobić patologiczną…

    • Bo niektórzy ludzie oceniają innych swoją miarką… A inni we wszystkich sytuacjach szukają podtekstów, co by inni nie byli od nich lepsi :P

  • Faktycznie strata czasu

  • Co do tego mycia ręką… Oczywiście poza skrajnymi przypadkami, nigdy nie nazwałabym tego molestowaniem, ale myślę, że kiedy dziecko jest już starsze i bardziej świadome powinno myć swoje intymne miejsca samo :)

    • Dzisiaj molestowanie pojmowane jest zupełnie inaczej niż jeszcze kilkadziesiąt lat temu…<br /><br />A co do samodzielnego mycia – jestem jak najbardziej za :)

  • W jednym nie masz racji, homoseksualistą można się stać, nie trzeba urodzić. Sporo o tym wiem:)

    • No to mnie zaskoczyłaś :O

  • Ło matko… ale miałaś &quot;ciekawe&quot; zebranie. Po co to komu :/ <br />Pozdrawiam

  • Słyszałam o tym biciu w pupę. Ja tam Moni nie biję i nieraz mi się obrywa za to, bo jak twierdzi moja mama, Monia robi ze mną co chce, jednak w porównaniu z innymi dziećmi mogę powiedzieć, że jest aniołem :) To, że oni stosowali takie &quot;metody&quot; wychowawcze na mnie, nie znaczy, że ja miałabym to samo robić. Tak samo jak Marzi uważam, że to jest złe nie dlatego, że pupa jest miejscem

    • Ja tak jak pisałam – jeszcze nie dawno byłam zdania, że klapsy pomagają w wychowywaniu. Ale jak miałam wyjaśnić Mateuszowi, że ja mogę go uderzyć, a on mnie nie? Teraz walczę ze swoją słabością i czasem zdarza mi się ulec, ale ogólnie widzę znaczną poprawę – i u siebie, i u małego :)<br /><br />A ta Twoja profesorka…. Hmmm, ciut nawiedzona jest xD

  • Laura Palmer

    Nie masz racji. Mnie bicie pidniecalo gdy bylam dzieckiem, w koncu mialam orgazm od tego. Minelo ponad 20 lat a moja psychika jest w gruzach.

    • Laura Palmer

      Nie wyibazasz sobie mojego cierpienia gdy bylam dzieckiem. Takue rxeczy zdarzaja sie rzadko ale sie zdarzaja. Kiedy ktos mnie bil czulam dxika żądze i czulsm sie zgwalcona. Najbardziej pidniecalo mbie upokorzenie seksualne to ze kyos mbie bije po intymnym miejscu.
      W koncu jako nadtolatka mialam orgazm z kobiecym wytryskiem. To jest trauma na cale zycie. Dxis mam 36 lat i nie moge dac sobie rady z tym koszmarem.

      • Laura Palmer

        Kiedy ktos mnue myl, to mbie nue pidnuecalo, bo nie chcial mnue w ten spisob ypokorzyc, upokorzenie to bicie intymnego miejsca, to rodzi madochizm.

  • Laura Palmer

    To ze wy czegos nie rozumiecie to nie znaczy ze zjadlyscie wszystkie rozumy. Mnie bicie pidniecalo i gorsxylo kiedy bylam dzieckiem. Nie rozumiem jsk klepniecie w tylek moze nie podniecac??? Jk to wogole mozliwe???? Nie potrafie sobie tego wypbrazic.