Ból, pot i łzy, czyli o moich planach na wrzesień

Jeszcze trzy lata temu ważyłam dokładnie 25 kg mniej niż teraz. Oczywiście wtedy nie byłam zadowolona ze swojego wyglądu i wydawało mi się, że jestem słoniem, ale prawda jest taka, że to był najlepszy okres w moim życiu. Cóż więc się stało? Najpierw przytyłam 10 kg w 3 miesiące na skutek problemów hormonalnych (mój organizm gromadził wodę jak szalony!). Rok temu zaczęłam pracę w obecnej firmie i siedzący tryb życia powiększył mnie o dodatkowe 15 kg.

ja

Próbowałam przez ten czas walczyć z nadwagą, ale brakowało mi czasu na aktywność fizyczną. A jak już się ruszyłam to okazywało się, że moja kondycja woła o pomstę do nieba, więc się poddawałam. Błędne koło…

Kilka tygodni temu uznałam, że skoro przez wiele miesięcy nie byłam w stanie sama się ogarnąć i zmotywować do zmian, to pora poszukać pomocy gdzie indziej. I tak oto zgłosiłam się do akcji „Zrzucamy kilogramy” organizowanej przez klub „Bella Line Wellness Centrum”

W sobotę brałam udział w eliminacjach, a we wtorek usłyszałam, że udało mi się zakwalifikować do grona szczęśliwców, którzy te kilogramy faktycznie będą zrzucać!

bella line
mój tymczasowy „drugi dom”
Bella Line Wellness Centrum

I tak oto zaczynam swoją walkę po raz kolejny (i mam nadzieję ostatni), tym razem korzystając ze wsparcia klubu. Przez miesiąc wraz będę mogła bezpłatnie (i bez ograniczeń) korzystać całego klubu (również z części SPA). Jest jednak jeden haczyk – trzeba ćwiczyć minimum 3x w tygodniu po 1,5 h oraz co tydzień stawiać się na pomiary i zajęcia obowiązkowe. Jeśli się poddam – będę musiała zapłacić umowną karę w wysokości 600 zł.

Tak więc kolejne 4 tygodnie będą mega intensywne. Nie ukrywajmy – zaniedbam przez ten czas i dziecia, i bloga, i wszystko inne… Ale przecież robię to dla własnego zdrowia!

zrzucamy kilogramy
upominki

To jak – będzie trzymać kciuki za mnie i za pozostałych uczestników?

Dodam, że całą akcję będziecie mogli śledzić na bieżąco na fanpagu klubu, a z tego, co mi wiadomo to i w Radiu Eska pojawiać będą się jakieś materiały z naszych zmagań ;)

  • świetna sprawa ;) zwłaszcza groźba kary, bo to jest powód by naprawdę dać z siebie wszystko :) powodzenia kochana, mocno trzymam za ciebie kciuki!!!

  • Trzymam kciuki aby sie udalo zrzucic jak najwiecej, wytrwalosci a po 4 tyg dalszej walki bez poddawania sie

  • Gratuluję Kasiu!! Bardzo podoba mi się ta groźba kary, byłaby idealna także i dla mnie…bo do aktywności fizycznej przymierzam się już rok i ciągle odkładam to na potem (aktualna wymówka to pisanie pracy magisterskiej :P). Jestem mega leniem i póki co ćwiczenia to dla mnie straszna kara… ale wiem, że jeśli się wytrwa w postanowieniach i przetrwa największy kryzys, to potem aktywność fizyczna

    • Będzie spotkanie z psychodietetykiem ;)

  • Trzymam mocno i co miesiąc chce poznawać postępy

  • świetnie. Mocno trzymam kciuki. Powodzenia

  • M.

    Powodzenia :-)

  • Super Kochana, dużo sił Ci życzę! Ja też mam słomiany zapał, a od września mało czasu, ba… coraz mniej :(

    • U mnie tak samo… I trochę mnie to przeraża…

  • Źle myślisz, odchudzasz sie tez dla dziecka, bo zdrowie jest obecnie nie tylko dla ciebie. Odchudzasz się by bez problemu móc grać w piłke z synem, biegać skakać i robić inne żeczy , które teraz nie miałaś siły:). Będę ci wiernie kibicować:)

  • Świetny pomysł!!! A ta kara pieniężna to byłaby dla mnie – wielkiego lenia- NAJLEPSZA MOTYWACJA :) Trzymam kciuki za Ciebie!!!

  • Ten komentarz został usunięty przez autora.

  • Mój Kuzyn brał udział w zeszłym roku w tej akcji Belli. Pięknie schudł i wygląda super. Tobie tez się na pewno uda! Trzymam kciuki.

  • Trzymam kciuki za owocne zmagania :)

  • Te 600zł nieźle motywuje :) Trzymam kciuki za efekty :) <br />

  • podziwiam! i trzymam kciuki!!

  • Świetnie :) Te 600 zł kary chyba najbardziej motywuje. Powodzenia i zazdroszczę tej akcji

    • Najlepiej motywuje myśl o efektach ;)

  • Wow taka kara to niezła motywacja :-D. Trzymam kciuki tym bardziej że sama niedawno zaczęłam walkę ze sobą :-)

  • Powodzenia :)

  • Powodzenia!

  • Powodzenia! Naprawdę intensywny czas przed Tobą, ale skutki będą tylko pozytywne ;)

  • łaaaał, świetna sprawa! Przede wszystkim ten motywator karny 600 zł… myślę, że nie warto tracić tyle kasy ( a za to sobie coś kupić w ramach nagrody za stracone kg!) <br />zaciskam kciuki!!

    • Poszłaby na to moja cała miesięczna godzinówka z pracy…

  • Trzymam mocno kciuki! Będzie ciężko, ale robisz to dla lepszego samopoczucia, a to naprawdę niezwykle ważne :) Powodzenia!

  • <br />Mam na imię Michał i reprezentuję BLOGOWSKAZ, serwis promujący bloggerów w SocialMedia. Czarny Szczur polecił nam Twój blog, liczymy że skusisz się na błyskawiczna promocję.<br /><br />Odwiedź stronę http://blogowskaz.org, aby uzyskać więcej informacji kliknij tu<br /><br />&quot;Z doświadczenia wiemy, że próby promocji na facebook&#39;u mogą być czasami bardzo trudne. Potrzebujemy ludzi

  • Powodzenia życzę i oczywiście trzymam kciuki! :)

  • Trzymam kciuki. jak mialabym zapłacic taką kare to też pewnie byłabym bardziej obowiązkowa niż zwykle w tych cwiczeniach

  • Ja tez chcę ja też!!!!!!<br />Schudłam niedawno ponad 10 kg… stwierdziłam, że już teraz jest oki! Zakończyłam dietę i przytyłam spowrotem ;(…

  • dasz radę, wierzę w Ciebie!

  • Och jak i mnie by się przydało te 600 zł kary! Może to mnie by w końcu zmusiło do zrzucenia tych kilogramów, które mam po ciąży i tych które mam jeszcze dodatkowo, bo się zaniedbałam. Ja po raz kolejny rozpoczynam walkę z kilogramami, byłam nawet u dietetyka, trenera, dostałam przykładowy jadłospis i rozpisany trening. Jednak muszę przyznać, że najgorzej jest zebrać się do ćwiczeń, skoro moja

    • Właśnie – z tymi ćwiczeniami jest najgorzej :/

  • Ta kara 600zł to niezła motywacja ;) Powodzenia.

  • ja zaczełam swoja walke z kilogramami 4 dni temu i musze powiedzieć , że jest super , nie poddałam sie dalej ćwicze , jako takiej diety nie posiadam ale jem mnie i 5 razy dziennie . A więc trzymam kciuki za ciebie :)

  • Anonymous

    Najwazniejsze jest chciec…powodzenia

  • Powodzenia!

  • Będziecie:) Dajesz Mała!:)

  • Kasiu, z calego serca zycze Tobie powodzenia. Jestes mloda, cale zycie przed Toba, musisz juz teraz zmienic swoj tryb zycia i nawyki zywieniowe aby potem cieszyc sie dobra kondycja fizyczna i dobrym zdrowiem:) Nawyki zywieniowe na pewno sa tutaj tez bardzo wazne, bo jak bedziesz dalej codziennie na drugie sniadanie zabierac kanapki to i ciezka praca na silowni za duzo nie osiagniesz. Mniej chleba

    • Chleb i tak jem tylko w pracy ;) Niczym innym się nie najem na 10 minutowej przerwie w pracy, a że w domu śniadanie jem przykładowo po 5, a wracam do domu po 16 to jestem skazana na kanpki :(

    • A nie mozesz resztek z wczorajszego obiadu? Jakies mieso, warzywa i w pracy szybko do mikrofali? Ja tak wlasnie robie, obiad z poprzedniego dnia lub salata z warzywami i pokrojone w niej mieso. Najadam sie. A jeszcze 3 lata temu swiat dla mnie nie istnial bez kanapek!!!

    • U nas w domu praktycznie nie je się obiadów :P Ja nie mam kiedy gotować (i nie umiem), a mojej mamie się nie chce.

    • Ojej, to co Wy jecie po pracy, szkole itd? To moze byc odpowiedz dlaczego tyjesz…

    • Ja na ogół nie jem nic…<br /><br />A Mateusz wieczorem zjada kolację – jogurt, płatki, banana albo np. tosty

  • To ja widzę, że my znowu na tym samym etapie :) Ale u ciebie motywacja musi być ogromna. 600 zł drogą nie chodzi :) Najgorsze właśnie jest to, że trzeba zaniedbać dziecko i inne przyjemności :( Trzymam kciuki

  • Powodzenia!

  • Super!! Powodzenia!!!

  • Anonymous

    Trzymam kciuki, żeby się udało ;) <br />Wyrzuć tylko ten okropne płatki Fitness, które z byciem &#39;&#39;fit&#39;&#39; nie mają nic wspólnego i kup owsiankę. Polecam tą błyskawiczną z Eloveny (na pewno jest w Kauflandzie, nie wiem, gdzie jeszcze). Robi sie raz-dwa a uczucie nasycenia trwa o wiele dłuzej niz po płatkach złozonych z prostych węglowodanów. <br />To samo się tyczy batoników i

    • Płatki leżą w szafce – nawet nie miałam w planach je otwierać – wolę właśnie owsiankę albo musli.<br /><br />A kefirów i jogurtów naturalnych nie cierpię… Bleee, w ogóle mi nie smakują.

  • Powodzenia :-)

  • Życzę powodzenia i trzymam mocno kciuki :)

  • Super! Rok temu w listopadzie zaczęłam się odchudzać z pomocą dietetyka z grouponu. Straciłam 17 kg i trzyma się:) wtedy przekonałam się, że większość ograniczeń mamy w głowie, te wszystkie wymówki działają na mnie teraz jak płachta na byka, bo to łatwiejsze, niż podjąć wyzwanie i osiągnąć sukces.

  • Kasiu wierzę w Ciebie :)

  • trzymam kciuki za jak najlepsze efekty!!!

  • Jasne,że będę Ci kibicować i trzymać kciuki, sama jak wiesz borykam się z podobnym problemem i mam do zrzucenia ponad 30kg.<br />Wierzę w to,że dasz radę, myślami będę z Tobą :)

    • U mnie do zrzucenia jest minimum 30 kg :P

  • Oczywiście że trzymam kciuuki !! Powodzenia ! Dasz radę ! ; *

  • Powodzenia!

  • Extra!! Dużo motywacji zyczę!:*