czym skorupka za młodu nasiąknie

Czym skorupka za młodu nasiąknie…

W pewną czerwcową sobotę wybrałam się z koleżankami do klubu. Piłyśmy piwo, wymieniałyśmy się informacjami co u nas i generalnie dobrze się bawiłyśmy. Gdzieś w okolicach godziny 4 nad ranem oświeciło mnie, że jako matka syna, który za kilka (oby -naście) lat sam będzie chodził na imprezy, mam obowiązek nauczyć go trzech podstawowych rzeczy

Szacunek przede wszystkim

Dziewczyna to dziewczyna (lub kobieta). I niech nikt nie mówi do niej per dupa, suczka czy foczka, bo może się niemiło zdziwić (danie takiemu osobnikowi po pysku to często odruch bezwarunkowy). Metodę „za włosy i do wyra” należy sobie darować, bo chociaż kobiety lubią niegrzecznych chłopców, to… patrz punkt niżej.

Kiedy kobieta mówi „NIE” – myśli „NIE”

Krótka sukienka, makijaż i buty na wysokim obcasie wcale nie świadczą o tym, że kobieta jest „gotowa na wszystko”. Dobieranie się do dziewczyny pomimo jej stanowczych sprzeciwów to nic innego jak próba gwałtu. A jeśli facet ma ochotę na coś więcej niż wspólny taniec? To niech najpierw delikatnie wybada teren albo zapyta wprost (byle z kulturą, bo takie pytania na dzień dobry są na ogół żałosne, a i wypadałoby się najpierw przedstawić, co nie?).

Pić trzeba umieć

Na imprezie prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym jak kończy. Nie jest sztuką narąbać się na tyle, aby wychodzić z klubu na czworakach albo w trakcie tarzać się po podłodze (nope, to nie jest breakdance!). Tylko ten facet, który się szanuje może zakończyć wieczór jako Król Życia. Ten, który nie zna swoich możliwości i nie umie powiedzieć sobie STOP – jest co najwyżej Żałosnym Błaznem…


Ja wiem, że młodość musi się wyszumieć, ale też czym skorupka za młodu nasiąknie… Jakieś zasady trzeba dziecku wpoić i właśnie dlatego chcę zawczasu uświadomić młodego co i jak. Sorry, ale nie jestem z tych matek, które nie dopuszczają do siebie myśli, że ich dzieci będą pić i imprezować. Zbyt wiele widziałam, aby za życia obwołać mojego pierworodnego świętym… I – uwaga!- wcale nie mam tu na myśli „Szkoły” na TVNie.

  • I prawidłowo. Nas jakoś do imprez nigdy nie ciągnęło, jakoś wolimy spotkania za dnia :P

  • Świetny post! Nic dodać, nic ująć! Brawo :)

  • Umi

    Najgłupsze stwierdzenie jakie może być, to to że młodość musi się wyszumieć… Może i musi, ale powinna to robić z klasą. Mam podobne poglądy na powyższe tematy. Jeszcze dodałabym to, że jak koledzy skaczą w ogień to nie oznacza że inteligentny młody mężczyzna też musi.

  • Świetna z Ciebie Mama Kasiu! Wychowasz mądrego, porządnego mężczyznę!

  • ewa

    Teraz dałaś mi do myślenia, co ja przekażę mojej Zuzce w tym zakresie. Chyba czas zacząć :)