fotoksiążka podsumowanie roku

Najlepszy sposób na podsumowanie roku – fotoksiążka

Koniec roku zdecydowanie sprzyja podsumowaniom – ja od 2001 roku zawsze staram się spisywać wszystkie najważniejsze wydarzenia minionych miesięcy i z perspektywy czasu zastanowić się na nimi raz jeszcze. Prowadzenie bloga bardzo mi w tym pomaga, bo o ile moja pamięć bywa zawodna, o tyle powrót do wpisów z przeszłości pomaga mi odświeżyć wspomnienia.

Ten rok był dla mnie rokiem przełomowym, bo po pierwsze – zostałam narzeczoną, a po drugie – przeprowadziliśmy się do Warszawy. Tym samym postanowiłam przygotować małą niespodziankę dla mojego narzeczonego i… zamówiłam fotoksiążkę Printu z naszymi zdjęciami, przy czym ostatecznie postanowiłam podsumować w niej cały okres trwania naszego związku, a nie tylko ostatnie 12 miesięcy.

Printu

Printu fotoksiążka

love fotoksiążka

W wybieranie zdjęć wkręciłam się tak bardzo, że z niecierpliwością odliczam dni do 31 grudnia i po tej dacie zamierzam zaangażować się w projekt mający na celu przygotowanie fotoksiążki podsumowującej rok 2017 całej naszej rodziny. Szczerze mówiąc zastanawiam się czemu na to nie wpadłam lata temu – przecież taka fotoksiążka z podsumowaniem każdego roku to świetna sprawa (i uzupełnienie podsumowania, które co roku publikuję na blogu)!

W 2018 roku chciałabym nadrobić stracony czas i powoli zacząć wybierać zdjęcia z lat 2006-2016, aby na ich podstawie opracować roczne fotoksiążki. Ciekawa jestem ile czasu zajmie mi przebrnięcie przez te dziesiątki tysięcy fotografii? Samo przygotowanie jednej fotoksiążki w oparciu o gotowe szablony to na szczęście maksymalnie kilkanaście minut i tyle samo kliknięć myszką, ale wybór najważniejszych dla mnie zdjęć potrwa o wieeeeele dłużej.

Trzymajcie za mnie kciuki!

P.S. W 2014 roku zamówiłam z Printu fotoksiążkę ze zdjęciami eM. Powiem Wam szczerze, że mając porównanie dostrzegam sporą różnicę zarówno w wykonaniu samej fotoksiążki jak i w jakości zdjęć (a w obu fotoksiążkach mam również fotki od profesjonalnych fotografów, więc to nie jest kwestia robienia zdjęć tosterem). Jestem pozytywnie zaskoczona!

 

  • Marzę o takiej książce, tylko… my prawie w ogóle nie robimy sobie zdjęć ;) Musimy to zmienić!

  • Faktycznie widać różnicę. Też uwielbiamy fotoksiążki. Pozwalają utrwalić wspomnienia.

  • Iza D- www.nietylkorozowo.pl

    W tym roku postanawiam wywołać zaległe zdjęcia, a trochę tego jest :)

  • Super pomysł. My chcemy dziadkom takie podarować :)

  • Takie fotoksiążki są naprawdę świetne. :)

  • Ten wpis przypomina jak wyrzut sumienia o niezrealizowanym postanowieniu z zeszłego roku, czyli o zrobieniu fotoksiążek z naszych wyjazdów :P No nie mogłam zmobilizować się jakoś! Dopiero w grudniu usiadłam do zrobienia fotoksiążek z naszego ślubu i potem wesela w Polsce – teściowie dostali je jako prezent świąteczny i byli zachwyceni! W tym miesiącu zamawiam nasze, a potem – muszę przebrnąć przez tony zdjęć i zająć się w końcu fotoksiążkami z naszych podróży! To bezcenna pamiątka <3

  • naszebabelkowo.blogspot.com

    Też uwielbiam fotoksiążki! To świetny prezent na wiele różnych okazji – również dla siebie samej :)

  • I ja się w końcu zebrałam i przygotowałam fotksiążkę bo zawsze brakowało czasu na uporządkowanie zdjęć ;)