Czy chodzik jest bezpieczny dla dziecka?

Jako młoda mama popełniałam masę błędów, ale największym z nich było wsadzanie eM do chodzika. Niestety, 11 lat temu byłam święcie przekonana, że jeśli jakiś produkt jest dostępny w sprzedaży to znaczy, że faktycznie nadaje się dla dzieci i nie ma nic złego w używaniu go na co dzień.

Dlaczego chodziki są złe?

Zacznijmy od tego, że korzystanie przez dziecko z chodzika może być dla niego niebezpieczne, ale… nie musi. Nauka chodzenia w chodziku sprawia dziecku mnóstwo radości, bo pozwala oglądać świat z innej perspektywy i pozwala mu na większą samodzielność. Jednak to, że córka sąsiadki spędziła w chodziku wiele godzin i nic jej nie było nie jest wystarczającym argumentem, aby beztrosko wsadzić do niego własnego malucha. No chyba, że lubicie eksperymentować na swoich dzieciach…

Stosowanie chodzika niejako wymusza u dziecka niewłaściwe nawyki, co może skutkować w przyszłości wadami stóp oraz wadami postawy. Co więcej – dziecko poruszające się w zabudowanym chodziku nie uczy się ani zachowywania równowagi, ani ostrożności, co negatywnie wpływa na samodzielne próby poruszania się bez „wspomagaczy”.

chodzik

Na zdjęciu: 3-letni eM, który podczas porządków w garażu odkrył swój chodzik

„Mojemu dziecku na pewno nic się nie stanie”

Też tak myślałam. Tymczasem do dziś walczymy z tym, że eM podczas chodzenia nieprawidłowo stawia stopy i chociaż nie mam pewności, że przyczyną naszych problemów faktycznie był chodzik, to i tak wiem, że przy drugim dziecku nigdy w życiu nie zdecydowałabym się na korzystanie z chodzika, bo dla kilku-kilkunastomiesięcznego malucha może to być najzwyczajniej w świecie niebezpieczne.

Do dziś pamiętam swoje przerażenie, kiedy kilkumiesięczny eM jakimś cudem przewrócił się w swoim chodziku. Co więcej – upadając popchnął drzwi i zatrzasnął się w pokoju, a leżący chodzik utknął między meblami i całkowicie zablokował możliwość otwarcia drzwi. To bylo chyba najgorsze kilka minut mojego macierzyństwa, bo za zamkniętymi drzwiami płakało moje dziecko, a ja ani nie wiedziałam co mu się stało, ani nie byłam w stanie mu pomóc. A wystarczyła chwila nieuwagi…

Od tamtej pory jestem przeciwniczką używania chodzików i wiem jedno – jeśli kiedykolwiek będę miała drugie dziecko to nigdy nie zgodzę się na to, aby korzystało z tego typu sprzętu…