wyprawka dla kota

Wyprawka dla kota

Od ponad trzech miesięcy należymy do #teamkoty, więc oczywiste było, że wraz z Pusią pojawiła się w naszym domu również wyprawka dla kota.

Na początek potrzebowaliśmy wszystkiego i muszę przyznać, że był taki moment, kiedy z przerażaniem patrzyłam na kolejne rachunki ze sklepów i kurczącą się wolną przestrzeń w mieszkaniu. Potem żartowałam, że nasz kot ma tyle gadżetów, że z czasem trzeba będzie pomyśleć albo o większym mieszkaniu, albo o odstąpieniu dla niego sypialni…

Transporter

Naszym pierwszym zakupem był transporter dla kota, który był niezbędny, aby przywieźć Pusię do domu. Poza tym od samego początku wiedzieliśmy, że z naszym kotem często będziemy podróżować, a tym samym transporter wydawał nam się równie potrzebny jak… fotelik dla dziecka.

Z własnego doświadczenia mogę Wam powiedzieć, że świetnie sprawdza się transporter z plastiku, bo nie trzeba wówczas wozić ze sobą kuwety. Kiedy jesteśmy w Toruniu to zdejmujemy z transportera górną pokrywę, podstawę wysypujemy żwirkiem i gotowe. Przed wyjazdem wystarczy transporter dokładnie umyć i znowu pełni swoją pierwotną rolę :)

Warto też zwrócić uwagę na to, aby transporter umożliwiał przypięcie go pasami. Tylko w ten sposób zapewnimy sobie bezpieczeństwo w razie wypadku w trakcie jazdy! Poniżej przykład takiego transportera dla kota ze sklepu zoologicznego NaszeZoo.pl

transporter dla kota

A skoro już była mowa o kuwetach…

My mamy kuwetę otwartą i z perspektywy czasu trochę żałuję tego zakupu, bo dosłownie wszędzie znajdujemy żwirek.

Druga strona medalu? Młody dobrze widzi, kiedy konieczna jest jego interwencja i kiedy musi wyczyścić kuwetę. W przypadku kuwety zamkniętej miałabym co do tego pewne obawy, bo wiecie – „czego oczy nie widzą…”

Jaki żwirek wybrać?

Najtaniej byłoby pewnie zdecydować się na gazety albo piasek, ale nie mają one właściwości antybakteryjnych. Tym samym nie wyobrażam sobie ryzykować zdrowia żadnego z domowników i dlatego od początku kupujemy w sklepach specjalny żwirek.

Zaczynaliśmy od żwirku silikonowego, bo po pierwsze wszystko dokładnie wchłaniał, a po drugie – można go spłukiwać w toalecie. Z czasem jednak Pusi zaczęły przeszkadzać drobinki przyczepiające się do jej łapek, a często i pyszczka. Poza tym żwirek był przezroczysty, a że często walał się po całym mieszkaniu, to wdepnięcie na niego bosą stopą bywało bolesne… Równie dobrze mogłabym biegać na bosaka po klockach Lego.

Od dwóch miesięcy testujemy więc inne rodzaje żwirku i najlepiej sprawdza się u nas Cat’s Best Eco Plus – świetnie pochłania zarówno wilgoć jak i brzydkie zapachy. Nie można go co prawda spłukiwać w toalecie, ale za to w pełni odpowiada nam to, w jaki sposób się zbryla (nie zastyga jak ciężka do ruszenia skorupa i bardzo łatwo jest go usunąć zwykłą łopatką do czyszczenia kuwety).
żwirek dla kota

Miseczki dla kota

W ramach wyprawki dla kota niezbędne są również co najmniej dwie miseczki – jedna na karmę, a druga – na świeżą wodę (nawet my taką mamy, chociaż Pusia preferuje picie z wysokich szklanek lub prosto z kranu).

Najtańsze są te plastikowe, ale po pierwsze bardzo łatwo się rysują, a po drugie – są bardzo lekkie i kot bez problemu może je przewrócić. Pozostają nam więc do wyboru miseczki metalowe lub ceramiczne, przy czym z tych pierwszych nie każdy kot lubi pić. Coś w tym jest, bo ja sama nigdy nie lubiłam smaku wody w metalowym kubku :P

Kolejny must have to legowisko i drapak dla kota.

My zdecydowaliśmy się w tym przypadku na trochę droższą wersję i zamiast kupować te rzeczy oddzielnie to postawiliśmy na piętrowy drapak ze specjalnymi „półeczkami” na kota i z zadaszonym domkiem (wysokość naszego drapaka to 120 cm). Nie wiem jak inne koty, ale nasz uwielbia kłaść się na najwyżej półeczce i obserwować z niej całe mieszkanie, za to z domku Pusia w ogóle nie korzysta.

Jest to też kocie centrum rozrywki, bo do drapaka często przyczepiamy jakieś zwisające kocie zabawki i wtedy mamy kota z głowy nawet i na dwie godziny :)

drapak dla kota

Zdjęcia drapaków pochodzą ze strony sklepu NaszeZoo.pl

Zabawki dla kota to również niezbędny element kociej wyprawki.

W salonie mamy specjalne pudło, w którym trzymamy wszelkiego rodzaju piłeczki, piórka, sztuczne myszki i inne tego typu drobiazgi. Każdy kot ma inne upodobania i pomysły na zabawy, więc zamiast bezmyślnie gromadzić kocie zabawki (tak jak na początku robiłam ja) dużo lepiej jest dłużej poobserwować naszego pupila i dopiero wtedy zdecydować się na zakupy.

U nas hitem są obecnie lekkie piórka, które Pusia sama może sobie podrzucać oraz drobne maskotki, które uwielbia aportować. Od czasu do czasu lubi też pobawić się piłeczkami, ale bardzo frustruje ją to, że często wpadają one pod meble, a wtedy sama nie jest w stanie sobie je wyjąć.

Co jeszcze może przydać się w domu, w którym pojawił się kot?

Obcinak do pazurków (chociaż my wolimy zabierać Pusię w tym celu do weterynarza) i szczotka (której również nie posiadamy, bo nasz kot ma króciutką sierść i nie ma takiej potrzeby).

Poza tym w sklepach jest cała masa gadżetów dla kotów, które albo mają na celu uprzyjemnić im pobyt w naszym domu (np. legowiska montowane na kaloryferach), albo to nam mają ułatwić życie (np. maty pod kuwetę czy też miski). Wybór tego jest naprawdę ogromny!

  • Nie mam żadnego zwierzaka, ale zawsze chętnie patrze co nowego dla nich mają producenci :)

  • Bardzo ciekawy post. Ja koty uwielbiam, ale nasz pies niestety ich nie lubi… ;)

  • Z koterm jak z dzieckiem – zawsze coś nowego przyda się do kupienia :)

  • naszebabelkowo.blogspot.com

    Moja tesciowa ma chyba z sześć czy siedem kotów – więc podrzucę jej nazwę tego żwirku i adres sklepu :)

  • Podobnie mielismy z psem. Lista must have nie konczyla sie :) ale jednak co zwierzak w domu to zwierzak w domu – bezcenne :)

  • Monika Gortat

    haha! a wiesz ile miejsca i rzeczy potrzebuje akwarium? szok ;) (ja wiem :D )

  • O! Przydatny wpis, bo gdy tylko urządzimy się w swoim mieszkaniu chcemy adoptować kota i tak właśnie zastanawiałam się, co potrzeba na początek ;)

  • Sylwia Antkowicz

    Tez mamy kota i zdecydowalismy sie na zamykana kuwete, ale wyciagnelismy klapke bo kot nie bardzo rozumial jak sie przez nia wchodzi. Dzieki temu tez zwirek sie nie rozsypuje a i widac przez otwor ze trzeba posprzatac.

  • My żadnych zwierząt nie posiadamy, ale siostra ma małego pieska i czasami jestem bardzo zaskoczona „nowościami ” jakie kupuje dla Zuzy; -)

  • Nie mam w domu zwierząt. Mam natomiast przyjaciółkę kociarę i wiem, że ilość kocich akcesoriów w domu nie wiele odstaje od tego, ile trzeba kupić nim w domu pojawi się dziecko ;)
    W końcu to pupil – trzeba rozpieszczać ;)

  • Katarzyna Mirek

    Nie mam zwierzaka, bo nie mam czasu,aby się w nim w pełni opiekować. Ale te nowości dla pupili zachwycają

  • Daj spokój! U nas też dwukilowe diablę ma najwięcej gadżetów :D Od trzech miesięcy ciągle coś kupujemy dla psa. Łóżeczko, kocyk, fotelik samochodowy, torba do noszenia, nowa obroża, puszorek smycz – co chwilę, transporter do samolotu, pojemnik na zabawki, w końcu same zabawki… ;) W efekcie przejście przez salon bez potknięcia się o cokolwiek graniczy niemalże z cudem :D
    A wiesz jakie tu są czaderskie akcesoria dla czworonogów? Ostatnio byliśmy w takim eksklusiw sklepie dla psów i normalnie sami sie 15 zachwycalismy wszystkim, albo łapalismy za głowę :D Jak wygramy w Totka kiedys to tam pojdziemy na zakupy bo ceny jak na batorym!

    • Ja się ostatnio zachwycałam różowym drapakiem dla kota w kształcie zamku z wieżyczkami… Przeszło mi jak zobaczyłam cenę :D