Share Week 2015

Share Week 2015

Czym jest Share Week 2015?

Akcją, która ma na celu polecanie sobie nawzajem blogów/vlogów wartych uwagi. Jej inicjatorem jest Andrzej Tucholski z bloga jestkultura.pl, a o samej akcji możecie poczytać TUTAJ. Tam też w specjalnym formularzu wpisujecie swoje polecenia, aby były one ujęte w podsumowaniu przygotowywanym przez ojca-inicjatora ;)

Kogo w polskiej blogosferze cenię najbardziej?

Kto jest dla mnie największą inspiracją?

Na początek musicie wiedzieć, że na mojej liście czytanych blogów jest ponad 100 pozycji. Do tego drugie tyle (albo jeszcze więcej) mam w polubionych stronach na Facebooku. Dokonanie wyboru nie było więc łatwe, ale jest kilka blogów, które często polecam swoim znajomym i to z nich postanowiłam wytypować moją “finałową” trójkę (kolejność nie ma znaczenia).


share week 2015

Hafija.pl – blog matki karmiącej. Agata na zawsze zmieniła moje podejście do karmienia piersią, rodzicielstwa bliskości i generalnie budowania więzi z dzieckiem. Strasznie żałuję, że na początku mojej przygody z macierzyństwem nie trafiłam na kogoś, kto przynajmniej w 0,01 przypominałby Hafiję. I właśnie dlatego odsyłam na jej bloga wszystkie młode mamy z mojego otoczenia.


share week 2015

CharlesNigma.pl – najszczerszy geek w sieci. Macieja znam od prawie 10 lat i to chyba jedyny facet (poza eM), który potrafi mnie pozytywnie zaskoczyć tym, co myśli (a może to jednak ja zawsze spodziewam się po nim najgorszego i stąd ten element zaskoczenia?). Jego recenzje są dla mnie bardziej wiarygodne niż słownik ortograficzny, a pod wpisami z przemyśleniami na różne tematy często mogłabym się podpisywać obiema rękami (tu już musiałam sięgnąć po słownik języka polskiego, bo zawsze mam dylemat – “obiema rękami” czy “oboma rękoma”?).


share week 2015

Tosinkowo.pl – blog “wielomatki”, która udowadnia, że może wszystko. O ile ja mam problem z ogarnięciem siebie i eM, o tyle Marta jest żywym dowodem na to, że można nie zwariować przy piątce dzieci i wyglądać przy tym jak milion dolarów. I nawet nie da się jej znienawidzić z tej zazdrości, bo jest mega pozytywną osobą, ehhh… – najlepszy motywator ever! :)


 

Próbowałam namówić na udział w akcji młodego, bo vlogi są dla niego ostatnio bardziej atrakcyjne niż klocki Lego i Gwiezdne Wojny razem wzięte (!!!)… ale odmówił. Trochę szkoda, bo czasem dzięki niemu trafiam na naprawdę świetne kanały :) Na pocieszenie dodam jednak , że eM zamierza podać swoje typy za rok – już na własnym blogu.

Póki co liczę więc na Was – w komentarzach bardzo chętnie poczytam o Waszych ulubionych autorach :)