inowrocław

In(o)wrocław

W niedzielę mieliśmy w planach wyprawę na Motoarenę i udział w zawodach żużlowych. Dzieć jednak jak na prawdziwego faceta przystało uznał, że woli jechać do galerii handlowej i pobrykać na dmuchanym zamku/w kulach wodnych. Na miejsce podrzucił nas Mateusza chrzestny, ale… na widok kolejki (w której spędzilibyśmy przynajmniej godzinę) wszystkiego nam się odechciało…

A że wujek z ciocią jechali akurat do Inowrocławia to zabraliśmy się z nimi :) Synusia eM nie trzeba było długo namawiać – uwielbia to miasto tak samo jak ja! Serio, nie miałabym nic przeciwko, aby tam zamieszkać na stałe – Inowrocław ma niesamowity klimat i bądźmy szczerzy – nie jest tak kiczowaty jak Ciechocinek ;)

w drodze...
w drodze…

Poza tym wyjazd do Inowrocławia nie wiąże się z jakimś mega wydatkiem. Tanie są i atrakcje dla dzieciaków (przykładowo 3 zł za godzinę gry w minigolfa albo w kręgle to pikuś w porównaniu z cenami w innych miejscach, do tego wypasiony (bezpłatny) plac zabaw z siłownią na wolnym powietrzu), i dla dorosłych (wstęp pod tężnie nic nie kosztuje, wejście na tężnie 1,50-2 zł osoba).

inowrocław
inowrocław

A dla spragnionych pięknych widoków polecam kawiarnię “Panorama” na dachu sanatorium “Energetyk” :)

inowrocław